Czy to nieinteresujące i zarazem dziwne, że szczęście spotykamy
na swojej drodze wtedy, gdy się go nie
spodziewamy. A kiedy najbardziej go potrzebujemy znika gdzieś w otchłani aby
znów pojawić się w nieznanym okresie naszego życia...
Często tak bywa...
Wychodzisz do ludzi, śmiejesz się, na chwile zapominasz o
wszystkim. potem wracasz do domu i wszystko wraca, cała szara rzeczywistość…
Oczekują na "coś"...
Tak właśnie robią młodzi ludzie. Ciągle na coś czekają.
Wydaje im się, że życie jeszcze się nie zaczęło. Że zacznie się za tydzień, za
miesiąc, ale jeszcze nie teraz. A potem nagle człowiek robi się za stary i
wtedy zadaje się sobie pytanie, czym było całe to czekanie. Ale wtedy jest już
za późno...
Change..change..change
Nadchodzą trudne czasy. Trudne i niebezpieczne. Nadchodzi
czas zmian. Przykro byłoby starzeć się w przekonaniu, że nie uczyniło się niczego,
by zmiany, które nadchodzą, były zmianami na lepsze. Prawda...?
Najpiękniejsze jest to czego nie ma...
Jeżeli ktoś spełnia wszystkie nasze marzenia, kolejne stają
się tylko kaprysami. Najpiękniejsze są marzenia niezrealizowane, bo to one
nadają życiu sens...
Strefa komfortu...
A może tak przed tym Twoim wymarzonym spokojnym,
ustabilizowanym, wygodnym i ciepłym życiem daj sobie szansę na przygodę? Na
chwilę zwątpienia. Na spontaniczność. Na wolność. Na odwagę. Na lenistwo. Na
namiętność. Na miłość. Na satysfakcję. Na zdarte kolana. Na rozbijanie namiotu.
Na lepkie od miodu całusy. Na piękno ciszy. Na silne ramiona. Na karuzelę w
głowie. Na działanie. Na wzruszenie. Na prawdę. Uważaj tylko, bo może się
okazać, że właśnie na to czekałaś...
Nie da się...
jakoś się plecie, nie najlepiej, ale jakoś.Tylko niczego się nie da zapomnieć.
Po prostu nie da...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)









