„Jeśli jakaś dłoń ma miejsce w drugiej dłoni – to jest
właśnie przyjaźń”
W dzisiejszych czasach trudno znaleźć przyjaciela, bo
przyjaźń to nie tylko miłe chwile, które ze sobą spędzamy. To także trudne
momenty – przetrwamy je razem lub nie… W ciężkich chwilach przyjaciel samą
swoją obecnością daje nam poczucie bezpieczeństwa. Działa jak mur, o który
można się oprzeć. Bo przyjacielowi trzeba ufać jak sobie samemu albo nawet
bardziej. Móc liczyć na niego zawsze,
niezależnie od okoliczności. Każda znajomość przechodzi egzamin z życia zanim
powiemy: „To właśnie jest przyjaźń”… Doświadczając sytuacji, gdy zawodzi nas
przyjaciel przekonujemy się, że prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie,
ekstremalne sytuacje to największy sprawdzian dla przyjaźni…
Prawdziwy Przyjaciel jest z nami w dobrych i złych momentach
życia. Jest lekiem na wiele problemów. Jest doradcą i sprzymierzeńcem. W razie
potrzeby obetrze nasze łzy i pomoże znów stanąć na nogi. Ukoi nasze nerwy w
czasie niepokoju i będzie cieszył się z nami w okresie powodzenia. Przyjaciel
to osoba, która udzieli nam pomocy zawsze gdy będziemy jej potrzebować.
Przyjaciele zwierzają się sobie z najbardziej intymnych przemyśleń, marzeń i
trosk. Często opowiadając o czymś nie oczekują nawet komentarza, oceny czy rad.
Ważna jest czasem po prostu tylko świadomość jego obecności. Bo prawdziwa
przyjaźń przychodzi wówczas, gdy milczenie dwóch osób ich nie niepokoi. Kiedy
już samą tylko swoją obecnością wyrażają wszystko co chcieliby powiedzieć. Bo
Przyjaźń to stan, gdy milczenie staje się tym, co łączy najsilniej… Bo „kiedy
krzyczysz, wszyscy Cię słyszą. Kiedy szepczesz, tylko Ci najbliżsi cię słyszą.
Kiedy milczysz, słyszy Cię Twój najlepszy Przyjaciel”… Dlatego „pocieszając
przyjaciela nie mów nic, bo słowami i tak nic nie zdziałasz. Dziel z nim smutek
w ciszy. Swoją obecnością wyrażasz wszystko co chciałbyś mu powiedzieć”…
Świadomość posiadania przyjaciela gotowego wesprzeć nas w ciężkich momentach
życia jest bezcenna…
Wszystko się w Twoim życiu wali a Ty nie masz już na nic ani
ochoty, ani siły. Dobrze, gdy w takich chwilach pozostaje zawsze…obecność
przyjaciela. Bo Przyjaciel wie, że obecność jest ważniejsza niż rzeczy.
Gwarancją Przyjaźni jest przecież czas. Czas, który sobie poświęcamy. Przyjaźni muszą chcieć obie
strony, nieporozumienia i zaniechania zagrażają przyjaźni. Ale Przyjaźń zawsze
wygrywa jak jest prawdziwa, szczera i wierna. Nie ugnie się niczemu i nikomu.
Przezwycięży wszystko. Czas jej nie może pokonać ani odległość, nic… Bo
przyjaźń to bezgraniczne zaufanie i pewność, że możemy liczyć na tą osobę o
każdej porze dnia i nocy. Nie sztuka powiedzieć jestem, bo takie słowa od
rzekomych przyjaciół się często słyszy, ale jak naprawdę jest ktoś potrzebny
okazuje się że go nie ma… Dlatego skarbem jest przyjaciel do którego zadzwonisz
o 2 w nocy, że siedzisz w Meksyku w więzieniu i nie zapyta za co siedzisz ale
ile ma pieniędzy na kaucje przywieźć… Uczucie, że 25 godzin na dobę jest taki
przyjaciel, taka osoba, jest najpiękniejszym doświadczeniem w życiu... Ale i my
musimy dawać Przyjacielowi to samo…czas i poczucie zrozumienia…
Najważniejsze jest, żeby czasem ktoś powiedział, jak żyć,
wyciągnął dłoń, pomógł przejść kolejne zakręty w życiu… By zrozumiał, lub
przynajmniej próbował zrozumieć… Tak mało, a czasem…To jest drogowskazem życia,
jest sensem i kierunkiem… Mieć taka osobę, mieć tą świadomość że taka osoba
jest, czasem niekoniecznie obok, ale zawsze blisko myślami i sercem to skarb,
sens i nadzieja życia… Bo nie raz natłok codziennych spraw, natłok problemów,
ran i cierpień sprawia że się tracimy i wtedy właśnie najbardziej potrzebne
jest jedno – przyjaciel który będzie… Przyjaciel, który w razie potrzeby nie
zapyta o nic tylko poda chusteczkę…
Dobrze jeśli dane nam jest spotkać na swojej drodze ludzi
odbierających na tych samych falach. Ja miałam to szczęście i takich właśnie
ludzi spotkałam. Są to ludzie bardzo wyjątkowi dla których Ich świat jest moim
światem i mój świat nie ma dla Nich tajemnic. Mam Przyjaciół, którzy sprawiają,
że czuję się szczęśliwa. Mamy siebie i to pozwala nam czasem normalnie żyć. W
moich przyjaźniach cenię to, że nie musimy sobie słodzić, oszukiwać siebie
nawzajem. Mamy taką potrzebę, żeby się wygadać, podzielić z sobą przeżyciami, emocjami,
też tymi najintymniejszymi, czasem wstydliwymi. Nie boimy się tak odsłaniać, bo
przecież wiemy, że druga strona nie wykorzysta i nikomu nie powie. Moi
prawdziwi Przyjaciele… Są ze mną i wtedy życie staje się łatwiejsze. Wiem…
Jestem szczęściarą, że Ich mam i wiem, że na Nich mogę liczyć w każdej chwili…
Ale wiem też, że Oni mogą liczyć na mnie… I Oni o tym też wiedzą… Bo Przyjaciół
się nie zmienia, Przyjaciół się akceptuje…
Bo przyjaźń to nie “coś za coś”… Przyjaźń jest byciem dla
kogoś, byciem bezinteresownym…
W dzisiejszych czasach trudno znaleźć przyjaciela, bo
przyjaźń to nie tylko miłe chwile, które ze sobą spędzamy. To także trudne
momenty – przetrwamy je razem lub nie… W ciężkich chwilach przyjaciel samą
swoją obecnością daje nam poczucie bezpieczeństwa. Działa jak mur, o który
można się oprzeć. Bo przyjacielowi trzeba ufać jak sobie samemu albo nawet
bardziej. Móc liczyć na niego zawsze,
niezależnie od okoliczności. Każda znajomość przechodzi egzamin z życia zanim
powiemy: „To właśnie jest przyjaźń”… Doświadczając sytuacji, gdy zawodzi nas
przyjaciel przekonujemy się, że prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie,
ekstremalne sytuacje to największy sprawdzian dla przyjaźni…
Prawdziwy Przyjaciel jest z nami w dobrych i złych momentach
życia. Jest lekiem na wiele problemów. Jest doradcą i sprzymierzeńcem. W razie
potrzeby obetrze nasze łzy i pomoże znów stanąć na nogi. Ukoi nasze nerwy w
czasie niepokoju i będzie cieszył się z nami w okresie powodzenia. Przyjaciel
to osoba, która udzieli nam pomocy zawsze gdy będziemy jej potrzebować.
Przyjaciele zwierzają się sobie z najbardziej intymnych przemyśleń, marzeń i
trosk. Często opowiadając o czymś nie oczekują nawet komentarza, oceny czy rad.
Ważna jest czasem po prostu tylko świadomość jego obecności. Bo prawdziwa
przyjaźń przychodzi wówczas, gdy milczenie dwóch osób ich nie niepokoi. Kiedy
już samą tylko swoją obecnością wyrażają wszystko co chcieliby powiedzieć. Bo
Przyjaźń to stan, gdy milczenie staje się tym, co łączy najsilniej… Bo „kiedy
krzyczysz, wszyscy Cię słyszą. Kiedy szepczesz, tylko Ci najbliżsi cię słyszą.
Kiedy milczysz, słyszy Cię Twój najlepszy Przyjaciel”… Dlatego „pocieszając
przyjaciela nie mów nic, bo słowami i tak nic nie zdziałasz. Dziel z nim smutek
w ciszy. Swoją obecnością wyrażasz wszystko co chciałbyś mu powiedzieć”…
Świadomość posiadania przyjaciela gotowego wesprzeć nas w ciężkich momentach
życia jest bezcenna…
Wszystko się w Twoim życiu wali a Ty nie masz już na nic ani
ochoty, ani siły. Dobrze, gdy w takich chwilach pozostaje zawsze…obecność
przyjaciela. Bo Przyjaciel wie, że obecność jest ważniejsza niż rzeczy.
Gwarancją Przyjaźni jest przecież czas. Czas, który sobie poświęcamy. Przyjaźni muszą chcieć obie
strony, nieporozumienia i zaniechania zagrażają przyjaźni. Ale Przyjaźń zawsze
wygrywa jak jest prawdziwa, szczera i wierna. Nie ugnie się niczemu i nikomu.
Przezwycięży wszystko. Czas jej nie może pokonać ani odległość, nic… Bo
przyjaźń to bezgraniczne zaufanie i pewność, że możemy liczyć na tą osobę o
każdej porze dnia i nocy. Nie sztuka powiedzieć jestem, bo takie słowa od
rzekomych przyjaciół się często słyszy, ale jak naprawdę jest ktoś potrzebny
okazuje się że go nie ma… Dlatego skarbem jest przyjaciel do którego zadzwonisz
o 2 w nocy, że siedzisz w Meksyku w więzieniu i nie zapyta za co siedzisz ale
ile ma pieniędzy na kaucje przywieźć… Uczucie, że 25 godzin na dobę jest taki
przyjaciel, taka osoba, jest najpiękniejszym doświadczeniem w życiu... Ale i my
musimy dawać Przyjacielowi to samo…czas i poczucie zrozumienia…
Najważniejsze jest, żeby czasem ktoś powiedział, jak żyć,
wyciągnął dłoń, pomógł przejść kolejne zakręty w życiu… By zrozumiał, lub
przynajmniej próbował zrozumieć… Tak mało, a czasem…To jest drogowskazem życia,
jest sensem i kierunkiem… Mieć taka osobę, mieć tą świadomość że taka osoba
jest, czasem niekoniecznie obok, ale zawsze blisko myślami i sercem to skarb,
sens i nadzieja życia… Bo nie raz natłok codziennych spraw, natłok problemów,
ran i cierpień sprawia że się tracimy i wtedy właśnie najbardziej potrzebne
jest jedno – przyjaciel który będzie… Przyjaciel, który w razie potrzeby nie
zapyta o nic tylko poda chusteczkę…
Dobrze jeśli dane nam jest spotkać na swojej drodze ludzi
odbierających na tych samych falach. Ja miałam to szczęście i takich właśnie
ludzi spotkałam. Są to ludzie bardzo wyjątkowi dla których Ich świat jest moim
światem i mój świat nie ma dla Nich tajemnic. Mam Przyjaciół, którzy sprawiają,
że czuję się szczęśliwa. Mamy siebie i to pozwala nam czasem normalnie żyć. W
moich przyjaźniach cenię to, że nie musimy sobie słodzić, oszukiwać siebie
nawzajem. Mamy taką potrzebę, żeby się wygadać, podzielić z sobą przeżyciami, emocjami,
też tymi najintymniejszymi, czasem wstydliwymi. Nie boimy się tak odsłaniać, bo
przecież wiemy, że druga strona nie wykorzysta i nikomu nie powie. Moi
prawdziwi Przyjaciele… Są ze mną i wtedy życie staje się łatwiejsze. Wiem…
Jestem szczęściarą, że Ich mam i wiem, że na Nich mogę liczyć w każdej chwili…
Ale wiem też, że Oni mogą liczyć na mnie… I Oni o tym też wiedzą… Bo Przyjaciół
się nie zmienia, Przyjaciół się akceptuje…

ludzie wokół nas są ważni, ci bliscy szczególnie, ale najlepszymi przyjaciółmi chyba możemy być sami dla siebie… czasem mam takie wrażenie… oczywiście prawdziwa przyjaźń łącząca z drugą osobą to piękna sprawa, przez całe życie można takie zliczyć na palcach jednej ręki pewnie, na pewno, jeśli już spotka się taką osobę, to trzeba dbać o tą więź, dawać z siebie dużo i być… po prostu być. :)
OdpowiedzUsuńpięknie piszesz o przyjaźni :)
pozdrawiam Cię!
" Nie można być przyjacielem dla kogokolwiek, nie będąc przyjacielem dla siebie "
UsuńTak – przyjaźń, prawdziwa Przyjaźń jest cudem a o cuda trzeba dbać – zawsze i wszędzie. I właśnie – być… Nie mówić, tylko BYĆ...!