A może tak przed tym Twoim wymarzonym spokojnym,
ustabilizowanym, wygodnym i ciepłym życiem daj sobie szansę na przygodę? Na
chwilę zwątpienia. Na spontaniczność. Na wolność. Na odwagę. Na lenistwo. Na
namiętność. Na miłość. Na satysfakcję. Na zdarte kolana. Na rozbijanie namiotu.
Na lepkie od miodu całusy. Na piękno ciszy. Na silne ramiona. Na karuzelę w
głowie. Na działanie. Na wzruszenie. Na prawdę. Uważaj tylko, bo może się
okazać, że właśnie na to czekałaś...
Nie da się...
jakoś się plecie, nie najlepiej, ale jakoś.Tylko niczego się nie da zapomnieć.
Po prostu nie da...
Ironia losu...!
Czuje się źle, czuje się zraniona...
Przez to tez czuje się osamotniona...
Nie mogę sobie tego w głowie poukładać...
Cały ten natłok myśli zaczyna mną władać...
Nie potrafię tego inaczej odebrać...
I odczuwam, że próbujesz mnie zlewać...
Wykorzystujesz tez mą cechę słabości...
Wiedząc, że nie okażę w żaden sposób swej złości..
Jak zachowanie takie w jednym słowie streścić...?
Już wiem ! IRONIĄ LOSU można to określić...
Niby tak a jednak inaczej...
Niby silna, a jednak sobie nie radzi...
Niby mądra, a popełnia głupie błędy...
Niby szczęśliwa, a jednak płacze co noc..
Niby przyjacielska, a jednak ludzi nienawidzi..
Niby ma wspaniałe życie, a dzień w dzień śni by je zakończyć...
Niby wiesz o niej tak dużo, a jednak nie wiesz nic...nie wiesz przez co musi przejść każdego dnia...
Szczęście...
Najpiękniejszy rodzaj szczęścia to ten, w którym czujesz, że
wszystko jest tak, jak powinno. Nie chodzi o wielkie, niesamowite wydarzenia,
które zmieniają twoje życie o 180 stopni, tylko o spokój ducha, o zasypianie z
poczuciem, że twoje jutro jest bezpieczne, a wszystkie sprawy są poukładane...
Znajdź kogoś, dla kogo bezapelacyjnie będziesz...
Masz za
ciasny sweter. Za ciemny podkład. Za krótką spódniczkę. Masz głupią
przyjaciółkę, tępą pracę i rozdwajające się końcówki. Źle rozwieszasz pranie i
zawsze rozgotowujesz makaron. Stale rozmazuje Ci się tusz, a do tego ślinisz
się jak dzika przez sen.
Ale nawet, jak jesteś kompletnie do kitu, to
gwarantuję Ci, że znajdziesz kogoś, kto nie będzie Ci tego stale wypominał.
Dlatego jeśli jesteś z facetem, dla którego szklanka jest zawsze do połowy
pusta, zabierz mu ją.
Nieważne,
że nie jesteś ideałem – znajdź kogoś, dla kogo bezapelacyjnie będziesz.
Droga kobieto...!
Czasem będziesz zbyt kobieca, zbyt mądra, zbyt piękna, zbyt silna, zawsze zbyt "coś". To sprawia, że mężczyzna czuje się mniej mężczyzną i Ty zaczniesz odczuwać pragnienie, aby być mniej kobietą. Największym błędem jaki możesz popełnić jest rozebranie Twojej korony z klejnotów, aby mężczyzna mógł włożyć mniej wysiłku w jej udźwignięcie. Gdy to się stanie, musisz zrozumieć, że to, czego potrzebujesz, to nie mniejsza korona, ale mężczyzna o szerszych dłoniach...
Dostrzeganie tego co ważne...
W życiu każdego człowieka pojawia się kilka ważnych osób.
Najpierw są rodzice. Czasem są lepsi, czasem są gorsi, a czasem nie ma ich w naszym życiu, ale to na podstawie ich relacji kobiety tworzą obraz tego, jacy są mężczyźni, a chłopcy obraz tego, jakie są kobiety. To do niego później dostosowujemy swoje oczekiwania. To przeciwko niemu się buntujemy, szukamy tego, czego nie dostawaliśmy albo dążymy do modelu obserwowanego wielkimi oczami trzyletniego dziecka trzymającego się spódnicy matki w czerwone kwiaty.
Druga w kolejności jest osoba, która pokazuje ci, czego nie chcesz. To ktoś, kto zajmuje twój mózg jak wirus. Niekoniecznie jest to pierwsza miłość, ale na pewno jest to ta najbardziej intensywna. Jeśli jesteś kobietą, to jest to ten facet, o którym na początku mówisz „kochany”, a później „chuj kurwa złamany”. Jeśli jesteś facetem to jest to ta kobieta, która pokazuje ci, że nie chcesz w swoim życiu jej kompleksów, jej zazdrości, jej potrzeby kontroli, nieszczerości, niezdecydowania i toksyczności.
Dzięki temu masz świadomość, że są rodzaje mąki, z której nie będzie chleba i nie próbujesz sobie wmawiać, że to jest możliwe. Zaczynasz myśleć w prosty sposób i wiesz już, że życie to nie bajka Disneya, w której dużo się śpiewa i karmi jelonki.
W końcu pojawia się ktoś, przy kim w swojej głowie słyszysz to charakterystyczne kliknięcie. Czujesz, że wszystko jest na swoim miejscu. Nie ma napięcia mięśni, stresu i targowania się. Nie wiesz tego, ale ten ktoś spędza z tobą czas i dziękuje w myślach za każdego kretyna, którego spotkałaś na swojej drodze. Za każdego faceta, który cię nie docenił, dzięki czemu mógł ciebie spotkać. A ty w tym czasie będziesz w myślach dziękować za to, że jego wcześniejsze dziewczyny nie widziały w nim tego, co ty, bo zbyt mocno patrzyły na życie przez zasłonę swoich oczekiwań i lęków.
Paradoksalne jest to, że gdyby nie wszystkie ich poprzednie doświadczenia, w tym te negatywne, nie byłoby to możliwe.
Na tym polega problem z dostrzeganiem tego co ważne – widzisz to dopiero kiedy masz punkty odniesienia, bo kiedy tych punktów nie masz, to nie widzisz nic...
Nieosiągalne...
Najgorsze jest, gdy przyśni Ci się nadzieja - to, na co
wciąż jeszcze czekasz, ale wiesz, że się nie spełni. I wtedy tak bardzo ciężko
jest się podnieść z łóżka i zaparzyć kawę, i funkcjonować. Bo jak? Gdy przed sekundą
miałaś przy sobie wszystko, o czym marzysz, co daje Ci sens życia, a chwilę
potem okazało się, że to tylko sen...
Tak często...
Tak często mam ochotę wyłączyć się z tego świata. Odejść,
nie pozostawiając po sobie żalu. Z daleka od tych kłamstw, chamstwa, zdrad i
fałszu, od tych jebanych uczuć, które tak bezlitośnie ranią ludzi.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)









