Wszyscy pytają, czemu tak zbladłam. Pytało się rano łóżko,
chwilę później zmartwione lustro, połamany stolik i uschnięta róża. Wszyscy
pytali, czemu tak marnie wyglądam. czemu kąciki ust z dnia na dzień coraz
bardziej opadają mi do dołu, jakby grawitacja była dla nich za trudną
przeszkodą. Czemu oczy mi mdleją, dlaczego każde spojrzenie gaśnie po
sekundzie. Czemu wstawiłam pancerne drzwi do serca i oszkliłam oczy?
Jestem tylko zmęczona, odpowiadam. Trochę za mało spałam, za
mało jadłam, nie zmyłam makijażu. Tylko trochę mi słabo. Trochę brak mi
magnezu. To przejdzie....

Czemu wstawiłam pancerne drzwi do serca?
OdpowiedzUsuńHmm no właśnie, czemu?.. I czy rzeczywiście to przejdzie?
Ten wpis bardzo do mnie przemawia, czekam z niecierpliwością na kolejne :)