Boję się miłości z Tobą, wiesz
Nie dlatego, że boję się śmierci
rozpadu, wilgotnej ziemi czy
długich rozstań, zauważasz tak niewiele
Tak łatwo zadajesz nowe rany, deklamujesz
puste słowa i burzysz wszystko
w zasięgu wzroku, jak orkan
obcy, i zimny jak życie
Gdy idę przed siebie, boję się,
że po prostu upadnę, przestanę
istnieć, bo Twoja siła wgniecie mnie w ziemię.

W miłości powinno się mieć oparcie i bezpieczeństwo. Powinno się mieć w niej schronienie. Nie można się bać. Jeśli on nie daje Ci szczęścia teraz to nigdy go w pełni z nim nie osiągniesz. Zawsze będzie Ci brakował tego czegoś.
OdpowiedzUsuń