Nieuzewnętrznione emocje...

Chciałabym...

Chciałabym,żeby mnie pokochał. Ale tak całą. Razem z moimi narzekaniami na życie. Razem z moim głupkowatym śmiechem. Pomimo mojego obłędu. Pokochał. 


o poniedziałek, lipca 16, 2018
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nowszy post Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta (Atom)

Archiwum bloga

  • ►  2019 (18)
    • ►  lipca (5)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (2)
    • ►  kwietnia (3)
    • ►  stycznia (5)
  • ▼  2018 (14)
    • ►  listopada (4)
    • ▼  lipca (4)
      • Musi być inaczej...
      • Morze łez..
      • Chciałabym...
      • Owoc dojrzewa i spada.  Człowiek czasami musi up...
    • ►  czerwca (2)
    • ►  lutego (1)
    • ►  stycznia (3)
  • ►  2017 (24)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (9)
    • ►  kwietnia (3)
    • ►  lutego (9)
    • ►  stycznia (2)
  • ►  2016 (61)
    • ►  grudnia (3)
    • ►  listopada (11)
    • ►  października (9)
    • ►  września (2)
    • ►  sierpnia (2)
    • ►  lipca (2)
    • ►  czerwca (11)
    • ►  maja (2)
    • ►  kwietnia (11)
    • ►  marca (2)
    • ►  lutego (2)
    • ►  stycznia (4)
  • ►  2015 (36)
    • ►  grudnia (6)
    • ►  listopada (12)
    • ►  października (18)

Nieuzewnętrznione emocje...

Piszę o emocjach, ubierając je w słowa...
O życiu, ludziach, marzeniach, nadziejach,wspomnieniach, lękach
i rozgoryczeniach...
Moje przemyślenia...

Popularne posty

  • Dostrzeganie tego co ważne...
  • Istota tęsknoty...
  • „Bo jeśli jakaś dłoń ma miejsce w drugiej dłoni – to jest właśnie przyjaźń”
  • Ocenianie...
  • Bo miłość to prostytucja...
  • Ty naprawdę mnie lubisz...
  • Morze łez..

Subskrybuj

Posty
Atom
Posty
Komentarze
Atom
Komentarze

Obserwatorzy

Łączna liczba wyświetleń

Motyw Prosty. Obsługiwane przez usługę Blogger.