Nieuzewnętrznione emocje...
Najpierw robię, potem myślę.
Chyba zbyt często zastanawiam się nad życiem...
A najgorsze jest to, że zbyt często je niszczę...
I mam wiele wad najpierw robię, potem myślę..
A później uciekam i walczę z umysłem...
2 komentarze:
Anonimowy
4 listopada 2015 20:24
Utożsamiam się z tymi słowami.
Dokładnie tak samo mam.
Odpowiedz
Usuń
Odpowiedzi
Odpowiedz
Anonimowy
5 listopada 2015 16:41
a ja właśnie tak nie mam, najpierw myśle...
Odpowiedz
Usuń
Odpowiedzi
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Wczytaj więcej...
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Archiwum bloga
►
2019
(18)
►
lipca
(5)
►
czerwca
(3)
►
maja
(2)
►
kwietnia
(3)
►
stycznia
(5)
►
2018
(14)
►
listopada
(4)
►
lipca
(4)
►
czerwca
(2)
►
lutego
(1)
►
stycznia
(3)
►
2017
(24)
►
czerwca
(1)
►
maja
(9)
►
kwietnia
(3)
►
lutego
(9)
►
stycznia
(2)
►
2016
(61)
►
grudnia
(3)
►
listopada
(11)
►
października
(9)
►
września
(2)
►
sierpnia
(2)
►
lipca
(2)
►
czerwca
(11)
►
maja
(2)
►
kwietnia
(11)
►
marca
(2)
►
lutego
(2)
►
stycznia
(4)
▼
2015
(36)
►
grudnia
(6)
▼
listopada
(12)
Ty naprawdę mnie lubisz...
Wśród nas jest pełno "masek"...
Nowy dzień...
Wehikuł czasu...
Miłość niepielęgnowana po prostu usycha...
Potrzebuje nowych wyzwań i potrzebuje poczucia...
Poczucie wartości...
Nie bójmy się podejmować nowych wyzwań...
Najpierw robię, potem myślę.
Zdążyłam się zdenerwować...
Odwaga...
Świat się zmienia...
►
października
(18)
Utożsamiam się z tymi słowami.
OdpowiedzUsuńDokładnie tak samo mam.
a ja właśnie tak nie mam, najpierw myśle...
OdpowiedzUsuń