Potrzebuje nowych wyzwań i potrzebuje poczucia sukcesów...
To prawda...
Ale prawdą jest też to, że po każdym sukcesie mam natychmiast nowe pragnienia...
Gdy człowiek wspina się na jakiś szczyt, to nagle, będąc tuż pod nim zaczyna wyraźniej widzieć inne szczyty, które go otaczają... Te znacznie wyższe...
Z dołu ich w ogóle nie widać lub są bardzo niewyraźne...
Tam u góry są wyraziste i tym, że są wyższe, denerwują...
I samą tylko swoją obecnością odbierają całą radość wchodzenia na ten swój obecny szczyt...
I będąc już na wierzchołku zamiast poczuć spełnienie, czuje się tęsknotę za tymi wyższymi...
Ale to nie wynika z próżności...
Brak czegoś, czego się pragnie, jest nieodzownym elementem szczęścia...

I pojawia się wtedy właśnie to kolejne poczucie niespełnienia.
OdpowiedzUsuńDlatego ciągle pragniemy i poszukujemy nowych wyzwań.