Ktoś kiedyś powiedział, że każdy ma swój własny wehikuł
czasu.
Gdy chcesz się cofnąć w czasie masz wspomnienia, a gdy
chcesz zobaczyć przyszłość masz marzenia. To dwie cudowne rzeczy. Tylko, że ze
wspomnieniami jest trochę inaczej. Nie zawsze są piękne i kolorowe. Czasem
bardzo bolesne, czasem nie chcemy wspominać. Usiłujemy je wymazać z pamięci,
pognieść zapisaną kartkę, wyrzucić ją do kosza i pisać od nowa. Najgorzej jest ze
wspomnieniami o osobach, które coś dla nas znaczyły, o chwilach, które były
piękne, ale w pewnym momencie coś poszło nie tak. Przestało być cudownie i
wiemy, że już nigdy tak nie będzie. Nie chcemy tych wspomnień. Ale one są
wredne, nie słuchają. Przychodzą nagle, nie wiadomo skąd, dopadają Cię w
najmniej oczekiwanym momencie i łapią za serce, zatrzymują na chwilę. Czasem
mogą Cię ogrzać od środka, a kiedy indziej posiekać na kawałki. Trochę lepiej
jest ze wspomnieniami tych złych chwil. Ja je osobiście nawet lubię.
Uświadamiam sobie wtedy, że skoro już kiedyś było źle, a ja dałam radę to i tym
razem na pewno sobie poradzę. Później chwilę cieszę się, że co złe to już
minęło. Wtedy mi lepiej. To są jednak obrazy przeszłości, na którą
najprawdopodobniej nie mieliśmy wpływu. Te najpiękniejsze obrazy, możemy
namalować sami. Możemy żyć tak, żeby to właśnie ich było najwięcej. Warto
nazbierać sobie dużo takich cudownych wspomnień, poukładać w głowie jak książki
na półkach i sięgać po nie w chwilach smutku czy zwątpienia. Żeby przypomnieć
sobie, że szczęście jednak istnieje. I wiesz co jest najlepsze? Że nikt Ci ich
nie odbierze. Że możesz je wyjmować kiedy tylko chcesz i na jak długo chcesz,
że będą z Tobą na zawsze, nigdy nie umrą.

<3
OdpowiedzUsuńpięknie ;)
OdpowiedzUsuń