Wyobraź sobie swoje własne szczęście. Szczęście, które wypełnia każdą pustkę i każdy dzień. Wyobraź sobie chwile, w których zapominasz o wszystkich troskach, takie chwile, gdzie granice smutku przestają istnieć, a marzenia się urzeczywistniają. Potrafisz zdobyć się na odwagę i raz na zawsze zapomnieć o samotności? Potrafisz podjąć ryzyko i wziąć odpowiedzialność za los drugiej osoby? Za jej serce, poczucie bezpieczeństwa, każdy kolejny wspólny poranek? Czy potrafisz wyzbyć się bagażu przeszłości, by w końcu móc zacząć żyć tym co tu i teraz? Czy masz odwagę chwycić mnie za rękę i powiedzieć, że świat należy do nas? Czy jesteś gotów na trud doświadczeń, na nieporozumienia, na łzy szczęścia i smutku oraz na piekielny emocjonalny wysiłek? Zawsze trzeba umieć podjąć ryzyko. Nawet wtedy, gdy dzieli nas cholerna przepaść, a nasza wiara nie zdążyła zbudować mostu ku sobie. Bilans zysków i strat nie może być naszym drogowskazem. Bo jeśli człowiek będzie kierował się rozumem to prędzej czy później zapomni, że największą rolę w podejmowaniu decyzji stanowią uczucia. Dziś stoję nad przepaścią i widzę po drugiej stronie wszystko, czego pragnę. Widzę bezpieczeństwo, troskę, radość i miłość. Widzę czuły dotyk, delikatny pocałunek i uśmiech. I wiem już, że jeśli człowiek chce być szczęśliwy to musi przestać żyć przeszłością. Wiem także, że cuda się zdarzają i że warto wierzyć w drugiego człowieka. Zaczynam budować swój życiowy most. Z własnych uczuć i emocji.braź sobie swoje własne szczęście. Szczęście, które wypełnia każdą pustkę i każdy dzień. Wyobraź sobie chwile, w których zapominasz o wszystkich troskach, takie chwile, gdzie granice smutku przestają istnieć, a marzenia się urzeczywistniają. Potrafisz zdobyć się na odwagę i raz na zawsze zapomnieć o samotności? Potrafisz podjąć ryzyko i wziąć odpowiedzialność za los drugiej osoby? Za jej serce, poczucie bezpieczeństwa, każdy kolejny wspólny poranek? Czy potrafisz wyzbyć się bagażu przeszłości, by w końcu móc zacząć żyć tym co tu i teraz? Czy masz odwagę chwycić mnie za rękę i powiedzieć, że świat należy do nas? Czy jesteś gotów na trud doświadczeń, na nieporozumienia, na łzy szczęścia i smutku oraz na piekielny emocjonalny wysiłek? Zawsze trzeba umieć podjąć ryzyko. Nawet wtedy, gdy dzieli nas cholerna przepaść, a nasza wiara nie zdążyła zbudować mostu ku sobie. Bilans zysków i strat nie może być naszym drogowskazem. Bo jeśli człowiek będzie kierował się rozumem to prędzej czy później zapomni, że największą rolę w podejmowaniu decyzji stanowią uczucia. Dziś stoję nad przepaścią i widzę po drugiej stronie wszystko, czego pragnę. Widzę bezpieczeństwo, troskę, radość i miłość. Widzę czuły dotyk, delikatny pocałunek i uśmiech. I wiem już, że jeśli człowiek chce być szczęśliwy to musi przestać żyć przeszłością. Wiem także, że cuda się zdarzają i że warto wierzyć w drugiego człowieka. Zaczynam budować swój życiowy most. Z własnych uczuć i emocji.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Archiwum bloga
-
▼
2016
(61)
- ► października (9)

To prawda ciężko czasami korzystać w pełni z życia, gdy żyjemy przeszłością. Bywa tak,że nie potrafimy się od niej odciąć.
OdpowiedzUsuńPodobają mi się Twoje wpisy.
Bd tu częściej zaglądać ;)