Mała refleksja...



Niedawno znalazłam bloga, w którym chłopak, tuż przed swoją śmiercią pisał o uczuciach, tym samym żegnając się ze światem i swymi najbliższymi...Spróbujcie postawić się na jego miejscu. Co byście zrobili, gdybyście się dowiedzieli, że za parę tygodni umrzecie? Sądzę, iż z pewnością wykorzystalibyście czas na naprawianie swoich błędów, może także spróbowalibyście zrealizować swoje najskrytsze, dotąd niespełnione marzenia…

Ta sytuacja jest pełna współczucia… Jednym pocieszeniem jest to, iż choć odszedł za młodu to nigdy nie zostanie zapomniany…Będzie wiecznie mieszkał w sercach najbliższych oraz osób, które choć go nie znały to pokochały czytając jego ostatnie zapiski z pamiętnika…


Nasuwa mi się mała refleksja…Jaki jest tak naprawdę sens naszego bytu?...Wydaje mi się, iż żyjemy po to, aby znaleźć właściwą drogę życia, uczyć się na błędach i na podstawie obserwacji dążyć do doskonałości duchowej…Życie pozornie wydaję się długie…My, ludzie tracimy czas często na błahe sprawy, jakimi jest użalanie się nad sobą i nad swoją egzystencją.. Zamiast tego powinniśmy wykorzystać go na dążenie do swoich życiowych celów i okazywania pozytywnych uczuć swoim bliskim…Carpe diem…Zmieńmy nastawienie życiowe na bardziej optymistyczne, więżąc, iż dzięki naszemu samozaparciu i chęci walki z trudnościami losu nasza rzeczywistość może stać się bardziej kolorowa…Bądźmy w pełni gotowi na śmierć, świadomi, iż jeśli odejdziemy z tego śwNiiata, to patrząc obiektywnie na swoje życie, będziemy mogli powiedzieć, że przeżyliśmy je najlepiej jak potrafiliśmy i z wielką godnością...

4 komentarze:

  1. Smutny ten post, aż się łezka w oku kręci :(
    nulaamynewblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Smutne ale jakże prawdziwe.
    Czasami trzeba sie zatrzymać, zastanowić sie nad swoim i zyciem i nad samym sobą, czy aby na pewno kroczymy właściwą drogą, czy aby na pewno dążymy do właściwego celu. W pogoni życia nie mamy na to czasu. Dobrze że są osoby, ktore nam o tym przypominają.
    Pozdrawiam autora.
    Czekam na więcej. ��

    OdpowiedzUsuń
  3. takie to smutne.. mi sie wydje ze to, że zyjaemy to nie jest przypadek. ktoś zaplanowal nasze życie :x
    http://mypink-glasses.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny, szczery post. Prawdą jest, że gdybyśmy się dowiedzieli o naszych ostatnich chwilach życia robiliśmy wszystko co wymieniłaś - naprawiali błędy, spełniali cele, marzenia, zaszaleli a przecież powinniśmy to robić w każdej chwili naszego życia :)
    Mój blog klik!

    OdpowiedzUsuń